Szkolnie dla kadry kierowniczej - Toruń
W dniach 20-22 maja br. w Toruniu odbyło się zamiejscowe posiedzenie kierownictwa spółki Dolina Nidy - Zakład w Leszczach i Koninie,
W dniach 20-22 maja br. w Toruniu odbyło się zamiejscowe posiedzenie kierownictwa spółki Dolina Nidy - Zakład w Leszczach i Koninie,połączone ze szkoleniem z „Asertywnej komunikacji i rozwiązywania konfliktów w związku”. Szkolenie prowadzone było przez wykwalifikowanych mediatorów.
Pracownikom dozoru towarzyszyli partnerzy życiowi co w sposób jednoznaczny podniosło rangę samego szkolenia.
O krótką refleksję z warsztatu poprosiliśmy Pana Jacka Koźleckiego, Prezesa Zarządu Dolina Nidy sp. z o.o.
- Adam Sroka. Szkolenie dla kierownictwa z partnerami życiowymi, skąd pomysł na taką formę szkolenia?
- Jacek Koźlecki. Uważam, że w takiej firmie jaką jest Dolna Nidy niezwykle ważna jest integracja pracowników i ich rodzin. Dolina Nidy nie jest firmą rodzinną, jednakże chciałbym, aby kadra zarządzająca miała poczucie przynależności do społeczności, w której obowiązuje lojalność, życzliwość i zrozumienie.
- A.S. Co na celu miały warsztaty z komunikacji?
-J.K. Na przestrzeni ostatniego ćwierćwiecza rodzina przeszła dramatyczną transformację. Zaharowanego na śmierć pana i władcę domu wyeliminowały pracujące żony i uczące się dzieci, które wielokrotnie częściej roszczą sobie prawo do współdecydowania. Dom się zdemokratyzował, co oznaczać musi dodatkowe problemy i konflikty. I to one wyznaczają kondycję rodziny. Nadal dla większości z nas rodzina pozostaje czymś najważniejszym, a świadomość związków między dobrą pracą a udanym życiem prywatnym staje się powszechna. Tej problematyce dedykowane było szkolenie z umiejętności rozwiązywania konfliktów i rzeczowej komunikacji. Lansujemy w Dolinie tylko pozornie przewrotnie hasło „rozwijaj się i generuj swe siły w dobrze zorganizowanej pracy, w domu na ciebie czekają trudne i wyczerpujące problemy”. Pobyt i zwiedzanie Malborka i Torunia w połączeniu z rodzinnym szkoleniem dobrze wpisują się w tą strategię.
- A.S. Czy sądzi Pan, że cel został osiągnięty?
- J.K. To są pierwsze kroki w dobrym kierunku. Mam nadzieję, że wzajemne poznanie, często odkrywanie i zainteresowanie partnera wpłynie pozytywnie na relacje partnerskie w domu, ale i interpersonalne w firmie.
Każdy z uczestników otrzymał zaświadczenie na trwałość małżeństwa na okres jednego roku z możliwością przedłużenia pod warunkiem ciągłego inwestowania w związek.
- A.S. Czy tego typu szkolenia będą kontynuowane?
- J.K. Być może, ale nie wykluczam innej równie ciekawej formy wspólnych szkoleń dla pracowników. Mamy kilka pomysłów, przyjdzie czas na ich realizację.
Dziękuję.

Opinie
Temat szkolenia „Asertywna komunikacja w związku” zabrzmiał dość śmiesznie ale również intrygująco. Z ochotą więc poszliśmy, by się przekonać co kryję w sobie ta jakże filozoficzna nazwa. Zaskoczyła nas forma spotkania, która opierając się na zabawie zdecydowanie odbiegała od „klasycznego monologu prowadzącego”. Z całą pewnością miało to duży wpływ na naszą aktywności i chęć brania udziału we wszystkich grach i zabawach.
Taka mała rzecz jak złożenie zabawki z „jajka niespodzianki” okazała się nie lada wyzwaniem. Uświadomiliśmy sobie, że wystarczyło podać błędną instrukcję, źle ją przekazać lub zinterpretować, a ze zwykłej zabawki-motylka robiły się niekształtne potwory. Tak samo jest lub może być w naszych związkach. Zaczyna się od drobnej wymiany zdań, a urasta to czasem do rangi problemu nie do przeskoczenia.
Dzięki temu szkoleniu dowiedzieliśmy się wielu ciekawych rzeczy, ale przede wszystkim zdobyliśmy wiedzę na temat wyrażania swoich emocji, pragnień i potrzeb. A całość zwieńczona została nadaniem związkowi certyfikatu przedłużającego jego trwałość o kolejny rok. Zatem za rok kolejne spotkanie?!
Dla małżeństw czy związków, które mają problemy i nie potrafię sami sobie z nimi poradzić polecam takie szkolenie. Być może dzięki temu spojrzą na siebie z innej strony i na nowo odkryją w sobie to, co ich na początku urzekło.
Hanna i Konrad Majcherczyk

Szkolenie wpisane w weekendowy wypad uatrakcyjniło zwiedzanie Torunia i Zamku w Malborku. Temat przed samym szkoleniem wywoływał drobny uśmiech i powątpiewanie. Te wątpliwości zostały szybko rozwiane przez przesympatycznych prowadzących, którzy trudne treści przekazywali w sposób przystępny angażując całą grupę do czynnego udziału. Poznane zasady komunikowania ograniczą liczbę „cichych dni”, a otrzymany certyfikat daje gwarancje trwałości małżeństwa. Jest on miłą pamiątką. Poznane zasady komunikacji i rozwiązywania konfliktów chcielibyśmy przenieś do laboratoriów, w których pracujemy tworząc Laboratorium Pozytywnej Zmiany (realizator szkolenia).
Beata i Dariusz Kubiakowscy






